Przeskocz do treści

Nowa Fantastyka 5/2017, czyli gwałty na nastolatkach

4 czerwca 2017

Oprócz opowiadań polecam cykl Ojca Redaktora oraz Kuźnię Światów Piskorskiego. Najbardziej podobało mi się opowiadanie „Ciecz przechłodzona” Vizvary’ego.

„Ciecz przechłodzona”, I. Vizvary, opowiadanie z wątkiem kryminalnym o Obcych, których próby kontaktu z ludźmi próbuje zrozumieć profesor statystyki Aaron Skovovich. Obcy mieli umieścić sześcian w przestrzeni między Ziemią a Księżycem, służący do wpływu na pewne jednostki, które przy pomocy sieci wzajemnych powiązań spowodują globalną kontrolę nad całą ludzkością. Coś na kształt tego co robią z ludźmi sieci powiązań ludzi na portalach społecznościowych. Spodobał mi się fragment o czeskiej Pradze.

Uważał, że kosmici mogliby wpływać na niektóre jednostki, aby wytworzyć za ich sprawą olbrzymie ruchy, ślepo zapatrzone w duchowych przywódców. w końcu złączyłyby się w jeden super-ruch, jednocząc ludzkość w jeden organizm z Internetem jako układem nerwowym. Aarona to przerażało. Nazywał to krystalizacją.

Labirynt otwierał się wąskimi bramami, kusił i nęcił, nie mogłem jednak ulec. Czas giął się tam i plątał, kradnąc godziny, w zamian ofiarowując szepty i echa przeszłości. Jednak tego wieczoru nie było mnie stać na taką transakcję. Musiałem się przespać.

Trzy godziny dziennie, z czepkiem z aluminiowej folii na głowie. Wyłącznie kiedy Monolit jest po drugiej stronie planety, drzemkami po trzy kwadranse.

Ocena: 1/2

„Złącze”, M. Strzyżewski, autor bawi się wirtualną rzeczywistością. Opowiadanie o wojennej rzeczywistości, z punktu widzenia okupującego żołnierza w bliskim kontakcie z brutalnością, śmiercią i bezwzględnością okoliczności, które ukazującą jakie prymitywne instynkty drzemią w nas. W sytuacjach ekstremalnych brak nam hamulców? Cięty, ostry, mocny język. Jak na debiut w NF – to całkiem udany!

Dziwka tamtych. Siedziała u nich w bloku, kiedy chcieli go zabić. Wezbrała w nim złość. Podniósł ją z ziemi i spoliczkował. Nie broniła się. Popchnął ją na ścianę. Gdzieś za oknem wciąż terkotał karabin. Blok zatrząsł się od eksplozji. Głupia dziwka. Nie broniła się. Ktoś krzyczał. Wszyscy byli martwi, całe to miasto, cały ten kraj. Zerwał z niej jakieś szmaty… Kiedy skończył, wyglądała jak martwa. Leżała na ziemi, nie ruszając się. Jak kukła.

Ocena: 0.9/2

„Coś umiera w Radosnej”, M. Rumiancew, kolejne opowiadanie o brutalności wojny. Tym razem konflikt ma podłoże religijne (bogowie sendarscy, morenyjscy). Jeden z nich to jakaś odmiana chrześcijaństwa z symbolem krzyża. Znów są gwałty.

Nastolatka nazywa się Weronika córka Abla. Krzyżowcy nie noszą nazwisk. Ma miedziane włosy i oczy koloru granatu. Małe piersi, wąskie biodra. Niezwykle spokojny charakter. Była cichutko, gdy ją gwałcili, nawet jak popłynęła krew. Tylko posapywała lekko i patrzyła na oprawców zimnym, beznamiętnym wzrokiem.

Ocena: 0.9/2

„Babelsberg”, A. Reynolds, opowiadanie o eksploracji Układu Słonecznego przez ludzi oraz roboty o wysokiej sztucznej inteligencji. Głównym bohaterem jest AI o imieniu Vincent (na cześć słynnego postimpresjonisty). Mimo technologii problemy wciąż takie same.

Maria i ja różniliśmy się od siebie, to jasne. ale nawet wtedy mieliśmy ze sobą więcej wspólnego niż z takimi jak wy. Nie, teraz, gdy miałem czas, by przemyśleć to wszystko, zdałem sobie sprawę, że wcale jej nie zazdroszczę. Nigdy nie zazdrościłem! Podziw? Tak – z całego serca. To coś zupełnie innego! A bylibyśmy tak wspaniałymi partnerami. Maria wznosi się ku swemu zenitowi. Podnoszę dłoń w czułym salucie. Powodzenia i z Bogiem!

Ocena: 1/2

„Ciesz się chwilą”, J. McDevitt, opowiadanie przed-apokaliptyczne z przekazem w tytule. W Ziemię uderzy zapadnięta gwiazda i na pewno zmieni orbitę planety. Katastrofa jednak wydarzy się to dopiero za 20 lat zatem ludzie mają czas aby dobrze wykorzystać te ostatnie chwile.

Nazywają ją obiektem Maryam

Ocena: 0.9/2

„Planeta strachu”, P. McAuley, opowiadanie o kolonii Ziemian: rosyjsko-amerykańsko-brytyjskiej. Klasyka: coś powoduje że giną ludzie i zwierzęta. Temat ograny. Hm, raczej opisany wielokrotnie.

Słyszycie? To nie psy, prawda? To nie przypomina żadnego znanego mi psa. Nie brzmi też jak świnie.

Wenus jest w naszej krwi i w naszych umysłach

Ocena: 0.5/2

From → polskie

Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Księga Myśli

Cytaty, cytaty w formie graficznej, myśli, sentencje, aforyzmy, książki, ciekawostki. Daj się zainspirować.

Mateusz Skrzyński. Wiersze i opowiadania.

Strona autorska. Blog literacki.

Igneous Flame

UK based ambient music artist

READ_EAT_SLIP

Przyjemność tekstu, rozkosz czytania

nthykier

Things that I work on in Debian

Kałuże i Róże.

Szukam sensu w Krakowie

AiDeeDystopia

Nairobi has her hands in my pants

IM Mark Ginsburg Presents A Personal Chess History

Chess History, Opening Theory, and Anecdotes by Dr. Mark Ginsburg

krainy z głowy

mutancikowy blog

wduch

Wlodzislaw Duch blog on cognitive science, mind, consciosuness, spirit and all that

The polymath blog

Massively collaborative mathematical projects

CIEMNA STRONA ROCKA

blog o muzyce klimatycznej... i nie tylko

Kraina Cieni

blog o głupiej nazwie i równie mądrej treści

終わりない夢 ~Owarinai Yume~

Blog krytycznoliteracki

Gödel's Lost Letter and P=NP

a personal view of the theory of computation

Komputerowe Katharsis

Jak się odnaleźć wśród komputerów i nowoczesnych technologii? Informatyka i moje obserwacje

WordPress.com

WordPress.com is the best place for your personal blog or business site.

%d blogerów lubi to: