Podróż motocyklem
Robert Pirsig nie zaskoczył mnie, utwierdził tylko w przekonaniu o konieczności dbania o sposób wykonywania jakichkolwiek nawet banalnych czynności i dbania o jakość życia teraźniejszego. Dzięki czemu jesteśmy szczęśliwsi wraz z resztą ludzi, z którymi zamieszkujemy Ziemię. Można jeszcze bardziej uprościć przekaz książki: warto używać umysłu i zaangażować się, poddawać refleksji aniżeli bezmyślnie przejść przez życie. Przekaz autora jest prosty, ale pod koniec książki można się już zagubić podróżując razem z bohaterami po zakamarkach umysłu. Oczywiście owa tytułowa podróż motocyklem po Stanach Zjednoczonych to tylko “podkład” pod rozważania filozoficzne między podejściem do życia romantycznym a racjonalistycznym i badaniem relacji między tymi podejściami.
Książka “Zen i sztuka obsługi motocykla” jest książką dla mnie bardzo ważną i wydaje mi się, że będzie przeze mnie jeszcze wiele razy odkrywaną na nowo. Myślę, że na gruncie tworzenia oprogramowania jest podobnie. Przecież powstały już zasady Zen dla języka Python: http://www.python.org/dev/peps/pep-0020/. A poniższy tekst idealnie oddaje sedno wykonywania dowolnego rzemiosła: czy to pracy mechanika naprawiającego motocykl czy programisty tworzącego kawałek oprogramowania:
“Najważniejszą wskazówką wydawał mi się ich wyraz twarzy. Trudno go opisać. Życzliwy, przyjazny, wyluzowany, lecz niezaangażowany – jak by byli widzami. Jakby znaleźli się tam przypadkowo i ktoś wręczył im klucz. Brak jakiejkolwiek identyfikacji z wykonywaną pracą. Nie emanowało z nich “jestem mechanikiem”. Widać bylo, że są to ludzie, którzy po fajranicie idą do domu i aż do następnego dnia nie myslą o pracy. Nawet w trakiecie wykonywania pracy starali się o niej nie myśleć. W pewnym sensie postępowali tak samo jak John i Sylvia: żyli z techniką a jednocześnie ją odzucali. Byli zanurzeni w systemie, lecz w żaden sposób sie w niego nie angażowali.”
Czy kupię sobie motocykl? Pewnie nie, ale za to książkę polecam każdemu, kto ceni estetyzm, dbanie o szczegóły, dążenie do osiągnięcia jakości, nawet jeżeli jest “zwyczajnym” rzemieślinikiem programującym komputery.
“… Chodzi o rozdźwięk miedzy rozumiem a uczuciem. Słabym punktem techniki jest to, że jest całkowicie odzielona od spraw ducha i serca. Porusza się na ślepo i niechcący produkuje potwory. Za to się ją nienawidzi.”
Ten cytat nie wymaga chyba komentarza. Wystarczy poobcować sam na sam z obecną techniką, komputerami, systemami operacyjnymi czy programami. Obecność informatyki w życiu rodzi frustratów.
Wystarczy przypomnieć moje apele:
Nie działa nagrywanie dźwięku w laptopie – kolejny nierozwiązany problem otwartego oprogramowania (nr 1)
oraz
Nierozwiązane problemy otwartego oprogramowania
Copyright © 2011 · All Rights Reserved · Komputerowe Katharsis
Podpisuję się pod tym, zresztą na rozmowie kwalifikacyjnej do obecnej pracy wymieniłem na pierwszym miejscu “dbałość o szczegóły” jako cechę Senior Engineer’a
Marcin polecam tę książkę!