Pornografia obcych
Czytając dziś „Śniadanie mistrzów” Kurta Vonneguta książka nie zaskoczyła mnie zupełnie, a ironia autora, humor i wykazywanie absurdów życia może być godne do podziwiania być może w kręgach uniwersyteckich w Stanach Zjednoczonych, natomiast wątpię aby europejczyka w jakiś sposób to szokowało, albo było traktowane jako nowość. Natomiast warto zwrócić uwagę na fragment, w którym Vonnegut traktuje o pornografii obcych. Nie wiem czy Lem, odniósł się do tej tematyki, natomiast zapewne uczyniłby to w podobny sposób w jakim ‘na ludzki’ sposób wyobrażamy sobie obcych jako zielone ludziki prawie jak ludzie tylko z większymi głowami, uszami bądź wyłupiastymi oczami. Lem porusza ten temat chociażby w „Solaris”. To samo dotyczy pornografii; pytając się obcych z innej planety Vonnegut prosi aby pokazali najbardziej ostrą scenę pornograficzną jaką mogą sobie wyobrazić i w ten sposób opisuje scenę… kosztowania owoców, z zbliżeniem na usta ociekające sokiem. Tak to może być prawdziwa pornografia! Później następuję opis zbiorowej konsumpcji z udziałem mężczyzny, kobiety, dwójki dzieci psa i kota. Istna orgia!!